środa, 15 października 2014


Podsumowujemy właśnie potężny pięciodniowy reset w naszej wspólnej wszechświatowej przestrzeni :D dziś w południe był jego szczyt, od soboty 11.10 nowa święta geometria została wprowadzona w bardziej szczegółowy sposób na rozmaitych 'piętrach' naszych złożonych istot, od tych najsubtelniejszych aż do dusz włącznie; ciąg dalszy będzie za tydzień, gdy ten proces obejmie nasze fizyczne ciała...o czym w następnych odcinkach :D

W międzyczasie mogliśmy ponownie doświadczyć licznych efektów tych dostrojeń, często miały one postać bólów w różnych częściach ciała jednocześnie - średnia przyjemność, a jeszcze mniejsza, jeśli ktoś pomyślał, że jest to autentyczny ból fizyczny, sygnalizujący jakieś zakłócenia w ciele...ale nic z tych rzeczy :) nasze ciała zmierzają prostą drogą do idealnego zdrowia i formy, pod każdym względem :D tym szybciej, im mniej im w tym przeszkadzamy swoim myśleniem, przekonaniami i emocjami. Znakomita większość 'fizycznych' efektów, jakich wielu z nas doświadczyło w ostatnich tygodniach, pochodzi w pierwszej kolejności z telepatycznych i empatycznych przebitek z globalnego pola jedności - niektórzy z nas od lat są tak wrażliwi, że odchorowywali za całe rodziny, przyjaciół, znajomych czy nawet współpasażerów z windy czy autobusu ;) zwłaszcza wiele osób w tym czasie totalnej przemiany wzięło na siebie rozpracowanie 'od środka' i na sobie samych rodzinnych bloków w przepływie energii i zaklinowanych programów, wzmacnianych przez kolejne pokolenia za sprawą rozpowszechnionych w danej rodzinie przekonań, uprzedzeń czy innych mitów. Większość z tych zadań jest już wykonana i doprawdy nie ma żadnego powodu, by dalej wierzyć w to, że przynależność do danej rodziny oznacza podatność na jakieś dolegliwości, ani nie warto też wierzyć w 'realność' swoich 'objawów fizycznych' - takie myślenie tylko je przedłuża, a prawie wszystko są to stare powidoki i nawyki myślowe, które się z wielkim udziałem naszych codziennych intencji w ten sposób manifestują;) :D ('a bo ja zawsze tak miałam'...'no wiesz, on nigdy nie był mocnego zdrowia'...'gdy wyjdziesz na dwór, możesz się przeziębić, bo wieje'...etc etc...wszystko to kwalifikuje się już do kosmo-kompostu;) ale każdy sam podejmuje decyzję, co ze 'staroci' chce jeszcze zachować w swoim życiu...:)

No i to był drugi punkt na temat 'czemu ostatnio tak się czuliśmy' :D A trzeci dotyczy porządków po resztkach energii wytworzonych przez matrycę 'dobra i zła' - te ostatnie wpływy wygasną w swej najbardziej 'gruboziarnistej' postaci tej jesieni, a póki co najprostszą i najefektywniejszą sprawą jest zatrudnianie w KAŻDYM  takim przypadku własnych strażników, a jeszcze lepiej tych z wszechświatowego pola ochrony, które zostało w poniedziałek 13.10 uruchomione po 3 wiekach jedną ludzką intencją...:):):) Cokolwiek nieharmonijnego czujemy, w ciele czy emocjach, i jakiekolwiek nieharmonijne myśli się pojawiają, to wszystko można oddać strażnikom, a oni zrobią z tym porządek - często ulga pojawia się natychmiast, bo jak pisałam, większość tych sygnałów ani nie jest nasza, ani nie ma żadnych powiązań z ciałem fizycznym, ono te sygnały jedynie przekazuje, to samo nasze emocje i myśli. Jesteśmy jednością i z każdym dniem będziemy sobie to coraz wyraźniej uświadamiać, a niedługo sytuacja się odmieni w ten sposób, że zaczniemy częściej odczuwać nawzajem naszą miłość, radość i ekstazę, i wtedy zaczniemy naprawdę żyć na co dzień na Nowej Gai, razem ze wszystkimi innymi jej mieszkańcami:D :D :D 



piątek, 26 września 2014

Radosna Reaktywacja albo co w trawie ostatnio piszczy;):):D


 Serdecznie witamy wszystkich po wakacjach:D:D:D (czas jest iluzją, więc doprawdy nie liczcie na kalkulatorze, jak długo balowaliśmy tu i ówdzie...a nawet gdzie indziej;) :D :) ) 

Przekazów 'tłumaczonych' od tej pory tu nie będzie (no chyba że coś absolutnie cudownego np. od Rona Head'a zechce się komuś przełożyć:D), za to będzie Jeszcze Więcej opty-mistycznych wieści z każdego możliwego wszechświata, w którym mamy swe wtyczki:P (a że wszyscy mamy w każdym, więc...etc etc;):)
 
No to do rzeczy:) Wiosna wszechświata weszła w ciągu ostatnich paru miesięcy w nową fazę, gdyż po przesileniu letnim powstała całkowicie nowa jego struktura energetyczna. Jest to już w istocie nowy wszechświat, zamieszkany na każdym swym 'poziomie' przez odrodzone energetycznie istoty i formy świadomości. Czas Feniksa, czas totalnego przetopu, ogarnia już wszystkie piętra, bo 'w środku' jesteśmy już kimś innym :D Stare informacje na tematy duchowe w międzyczasie zdążyły się znacznie, a niekiedy i całkowicie zdezaktualizować, a ponieważ moja dusza-archiwistka ma całkiem szeroki dostęp do tych aktualizacji i dostarcza mi ich od początku roku, będę tu najważniejsze z nich zamieszczać, bo zapewne niektórym osobom mogą się one jeszcze przydać. 'Jeszcze', gdyż dość niedługo będziemy w pełni świadomi tych aktualizacji - jak to się ładnie mówi w buddyzmie 'przestrzeń jest informacją' i przypomnimy sobie znów, jak z tego na co dzień korzystać :D a póki co...zapraszam na mały serwis ;) :)

Równonoc przyniosła finalizację zmian w strukturze wszechświata. Od 23 września działa już w pełni nowa święta geometria (co oznacza że stara nie działa w ogóle;)...no chyba że sami się upieramy przy jej powidokach:p:) ) Zmiany te trwały przez ostatnich parę lat; jeszcze 4 lata temu to, co na temat 'starej świętej geometrii' można było znaleźć np. w książce Drunvalo "Pradawna tajemnica kwiatu życia" było aktualne w 100%, po roku tylko w 80-90, a poniżej połowy zeszliśmy po ostatnim przesileniu zimowym 22 grudnia 2013. Potem miała miejsce seria spektakularnych resetów rozmaitych elementów struktury wszechświata, i po każdym z nich zastanawiałam się, w jaki sposób jesteśmy jeszcze w stanie chodzić i mówić (a nawet śpiewać i jeść czekoladę:P:D i pomarańcze, mniam:) ) Ale że to wszystko jest naszą wspólną grą/iluzją, daliśmy radę:) i teraz weszliśmy właśnie w zupełnie nowy etap kolejnej wielkiej zabawy pt. "Nowy wszechświat - nowe życie";) :D :D 


Wygląda przy okazji na to, że słynne 'wyjście z dualizmu' dotyczy nie tylko naszego nowego, ale i całej serii następnych wszechświatów, opartych na nowym modelu. Dwójnia przechodzi w trójnię, zasada par przeciwieństw ustępuje zasadzie troistości. Takie pojęcia jak 'góra i dół', 'prawe i lewe', a zwłaszcza 'dobro i zło' przestają mieć znaczenie, gdyż przestały istnieć ich matryce w strukturze wszechświata. 'Męskie i żeńskie' także, o czym w następnych wiadomościach ;) Nie znaczy to, że zniknie dwójka jako liczba, ale stanie się ona o wiele mniej ważna, gdyż teraz więcej konfiguracji opartych jest na liczbach nieparzystych, zwłaszcza 3 i 5.

20 czerwca dokonała się synteza materii i antymaterii, 22 września - częściowa synteza światła i ciemności (częściowa, gdyż światło i ciemność nie są przeciwieństwami). 25 sierpnia zdemontowana została ostatecznie matryca 'dobra i zła', niewiarygodna i fascynująca deformacja nurtu wszechświata, stworzona wspólnie przez nas wszystkich...zdaje się zresztą z nudów:p dusze z 'podstawówkowych roczników' już nie wiedziały co ze sobą zrobić i uprosiły wszystkich o pomoc w tym przedsięwzięciu:P dlatego też schyłek starego wszechświata przypominał partię mega-szachów, w której prawie połowa istot grała 'czarnymi pionkami'; co ciekawe okazało się, że większość z nich to były dusze w wieku 'niemowlęcym', bo tylko one miały 'naskładane' na tyle mało miłości, że były w stanie taką rolę odgrywać. Teraz, gdy matryca 'dobra i zła' już nie istnieje, wracają one w serii przypływów i odpływów do naturalnego nurtu wszechświata; bardzo wiele z nich jeszcze nie rozumie, że tamta gra jest skończona, a ponieważ stosunkowo długo się z nią identyfikowały, jeszcze przez jakiś 'czas' będą przechodzić okres 'resocjalizacji' aż do świadomego zjednoczenia z resztą kosmicznej rodziny. Ponieważ matryca - czyli silnik zaburzających energii, które można by określić jako negatywne emocje i myśli (Robert A. Monroe nazywa to 'pasmem H-dźwięku') - już nie tworzy ich kolejnych fal, przestrzeń nam się całkiem niedługo oczyści, i w tej większej przejrzystości wszyscy będziemy wyraźniej widzieć kim jesteśmy i w jaki sposób stwarzamy naszą rzeczywistość, w jaki sposób nasze intencje tworzą wiry w przestrzeni, w jaki sposób nasze myśli i uczucia kształtują nasze bezpośrednie doświadczenia i nasze otoczenie.

Ostatnie dni wokół równonocy były zresztą dla wielu osób (w tym i dla mnie) świetną okazją by przyjrzeć się z bliska temu procesowi. Podążenie za dowolną 'negatywną' myślą czy emocją (bardzo wiele z nich nie ma z nami nic wspólnego, pochodzi z resztek tego 'śmietnika' lub jest indukowanych) wyraźnie doprowadzało do regularnego wypadania z położenia równowagi, wystarczyło pozwolić sobie na 'nakręcenie' przyczepionych przez nas do tych myśli czy emocji spiral energetycznych - i myk! spadaliśmy z liny/równoważni:P W ten sposób uczymy się, że kończy się 'czas dramatów', zwłaszcza nieświadomych, kończy się czas absurdalnych wymówek, marudzenia, osądzania, użalania się nad sobą - to wszystko była stara gra, a nowa jest naprawdę przyjemniejsza:D...i, przynajmniej dla dusz ciut powyżej podstawówki, o wiele ciekawsza:p:D

Tego rodzaju 'ćwiczenia na równoważni' są tym cenniejsze w obliczu aktualnych totalnych przemian, po których wszechświat bardzo się 'zdemokratyzował', a wpływ naszych dusz (i innych 'pięter' nas samych) na nasze ludzkie życie znacznie zmalał, więc teraz większość decyzji jest w rękach nas jako ludzi...co oznacza większą wolność i zarazem większą odpowiedzialność;) :D rosnąca teraz w przyspieszonym tempie przejrzystość naszej wspólnej przestrzeni pomoże nam wyraźnie dostrzec, kim naprawdę jesteśmy i czego pragniemy - jako ludzie, i jako niezwykłe, ogromne, wielowymiarowe boskie istoty:D:D:D 


cdn


 

niedziela, 4 sierpnia 2013

Michał: W ten sposób ćwiczycie swoją moc


Tego pierwszego dnia waszego nowego miesiąca, pośród wielce wzmocnionego napływu energii na waszą Ziemię - który ulega dalszemu spotęgowaniu za sprawą rzadko występujących kosmicznych układów - raz jeszcze pozwalacie sobie na to, by oczekiwać niemal natychmiastowego wybawienia w postaci całkowicie nowego sposobu istnienia. A ponieważ większość z was nie odnajdzie milionów na swych kontach bankowych, nowych samochodów na swoich podjazdach, ani nie usłyszy obwieszczeń o tym czy owym w swojej telewizji, czy po raz kolejny będziecie wydawać okrzyki protestu?

Ponieważ mówi się wam, że w przyszłości nastąpią pewne zmiany, i że te zmiany są w przyszłości czymś pewnym, wystawiacie się na wielkie rozczarowanie przez to, że wyobrażacie sobie istnienie jakichś kalendarzowych nieprzekraczalnych terminów. Już wcześniej i ostatnio doświadczyliście rezultatów
tego. A jednak w dalszym ciągu pozwalacie dać się złapać przez ten rodzaj myślenia. I potem znów będzie można usłyszeć okrzyki "Widzicie? Nic się nie zdarzyło!" I znów bardzo wiele pozbawionych złudzeń serc się wycofa. A ci, którzy obiecali wam to czy tamto znajdą sposoby, by odbić piłeczkę i winą za to obarczyć was samych.

Prawda jest taka, że ogromna zmiana w tym, co jest, nieodmiennie oznacza ogromny opór i wielkie przeszkody. I z całą pewnością nie można was winić za to, że chcecie już zobaczyć to światło na końcu tunelu.

Wszystkiego tego da się uniknąć, jak już do tej pory pojęliście, kiedy nie pozwalacie w ten obraz wkroczyć kalendarzowi. Wielkie i zachwycające rzeczy są w drodze ku waszej rzeczywistości. To zostało wam ujawnione, i jest to prawda. Nie wydarzy się to w ułamku sekundy, ponieważ ci z naszej strony 'zasłony' pstrykną palcami i zrobią to dla was. Powiedziano wam, że sami jesteście narzędziem tych przemian, i to także jest prawdą. I nawet w dniach, kiedy najbardziej zdumiewające zmiany ujrzą światło dzienne, większość z was nie zobaczy żadnej zmiany w swoim najbliższym otoczeniu i życiu. Wasz stan rachunku w banku się nie zmieni. Media nie zmienią swej postawy i nie zaczną trąbić o wspaniałych nowinach na lewo i prawo. A wasze życie codzienne zmieni się o wiele bardziej stopniowo. Pomyślcie o tym. Wiecie to. Ma to sens.

To prawda, że długo czekaliście, aby te rzeczy się wydarzyły. To zrozumiałe, że pragniecie, aby pojawiły się one przez jedną noc. I z perspektywy czasu dokładnie tak będzie się wydawało. Ale wszyscy macie wystarczająco dużo doświadczenia życiowego, żeby wiedzieć, że kiedy patrzycie w przyszłość sprawy nigdy się takimi nie jawią.

Jesteście pośrodku czasu olbrzymich przemian. Tak jest. Doprowadziliście do nich sami swoimi marzeniami, swoimi intencjami, i - tak, w wielkim stopniu również waszymi oczekiwaniami. Wzmocnijcie je wszystkie. Spodziewajcie się cudów. Ale także, najdrożsi, choć może się to wydawać sprzecznością, patrzcie rzeczywistości prosto w oczy. Zobaczcie czym jest.

To właśnie są te rzeczy, które zmieniacie, oraz powód, dla którego to robicie. Każde z was jest siłą, która tu przybyła aby ponownie stworzyć ten świat. Nie pozwólcie aby pozorny brak tego, o czym marzyliście, sprowadził was z tej drogi. Gromadźcie i zbierajcie dalej te marzenia aż do chwili, gdy ujrzycie je przed sobą. Świętujcie ten moment. A potem ruszajcie dalej, kochani.

Już wystarczająco dobrze znacie życie, aby zdawać sobie sprawę, że do tego momentu pojawi wam się jeszcze więcej marzeń. W ten sposób działa wszechświat. To właśnie jest wasza praca, no chyba że jest to gra, w którą gracie. Możecie również i w ten sposób to postrzegać. Ale jeśli nawet wszystkie te rzeczy, których się spodziewacie, wydarzą się tego samego dnia, nawet jeśli ujrzycie ogrom cudowności, które się dzieją wokół was, nie będzie to rzecz ostateczna. Nie będzie to koniec tego wyścigu. Widzicie, linia mety nie istnieje. I nigdy jej nie będzie. Zawsze będziecie chcieli czegoś więcej. Zawsze będziecie chcieli czegoś lepszego. Zawsze będziecie zaglądać po to w przyszłość. W ten sposób ćwiczycie swoją moc. Uczycie się to robić w najwyższy i najlepszy możliwy sposób. 

Jesteście zdumiewający. Jesteście kochani. Jesteście szanowani. Obdarzcie samych siebie częścią tej miłości i szacunku.

Cieszymy się, że będziemy z wami rozmawiać ponownie. Dobrego dnia.

Przekazał Ron Head, 1 sierpnia 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/08/01/it-is-how-you-exercise-your-power-channeled-by-ron-head/




piątek, 19 lipca 2013

Michał: Przygotujcie się na życie w wolności i radości


Dziś raz jeszcze będziemy mówić przez chwilę o dalszym rozwoju ważnych wydarzeń na waszej planecie. Narasta zalew przemian, zarówno widocznych jak i niewidocznych, które zmieniają całą waszą cywilizację w sposoby, których zasięgu nie są w stanie dostrzec nawet ci, którzy są w nie zaangażowani. Być może jedyną drogą, by chociaż zacząć sobie uzmysławiać w jakich ten proces zmierza kierunkach, byłoby zdystansowanie się od tego i próba uzyskania perspektywy 'z dala od patelni', że się tak wyrazimy.

Tak naprawdę nie istnieje żaden aspekt waszej rzeczywistości, który nie byłby tym dotknięty. Czemu tak się dzieje? Jest tak ponieważ każdy aspekt waszej egzystencji jest stwarzany przez waszą świadomość zbiorową. Jest tak ponieważ zdecydowaliście, że tak to ma wyglądać. Jest tak ponieważ to wy, jak już wiele razy mówiono, jesteście współ-stwórcami tego świata.

Czas, abyście to zrozumieli w sposób o wiele głębszy niż dotychczas. Gdy wzrasta wasza akceptacja tej odpowiedzialności, wzrasta i wasza moc w tym zakresie. Upewniliście się, że nie przyjmiecie pełni tej władzy dopóki nie nauczycie się przyjmować odpowiedzialności. W swojej całościowości jesteście o wiele mądrzejsi niż zdajecie sobie sprawę.

Jednakże tak wielu z was wciąż czuje, że są mali i nieznaczący, czasem nawet czujecie że nie macie siły nic zrobić. To musi się skończyć i tak się teraz dzieje. Stajecie się coraz bardziej świadomi większej istoty, którą w rzeczywistości jesteście, i kiedy to się wydarza, wasze 'większe ja' jest w stanie coraz lepiej się z wami komunikować i działać poprzez was. Jest ono przecież wami. Korzystne jest dla was byście poszukiwali tych wewnętrznych zmian, byście ich pragnęli, byście je akceptowali i odpowiadali na nie z wdzięcznością i intencją użycia swych najwyższych zdolności dla najwyższego dobra. Jak już zostało powiedziane, jeśli jedyną modlitwą, jaką kiedykolwiek wypowiedzieliście, stanowiło "dziękuję", to w zupełności wystarczy.

Waszą planetę, a w istocie wasz układ gwiezdny, otaczają teraz tego rodzaju boskie energie, jakie nigdy dotychczas nie były wam dostępne, i nieustannie zwiększa się ich czystość i wpływ, jaki wywierają na każdą istotę na waszej planecie. Nawet jeśli jeszcze nie czujecie, że to prawda, przygotujcie się na to, że będziecie zadziwieni. Przygotujcie się na życie w radości i wolności. Albo lepiej, zdecydujcie się żyć w taki sposób. Jesteśmy jedynymi w swoim rodzaju specjalistami od teorii spiskowych. Kiedy podejmiecie tę decyzję, wszechświat zawiąże spisek, aby stało się to waszą rzeczywistością.

Proszę przyjmijcie od nas naszą głęboką bezwarunkową miłość. Odezwiemy się znów bardzo niedługo. Dobrego dnia. 

  Przekazał Ron Head, 17 lipca 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/07/17/you-are-far-wiser-in-your-wholeness-than-you-know-channeled-by-ron-head/


niedziela, 14 lipca 2013

Michał: O waszych pokoleniach będzie się mówić po wieki



Ryzykując bycie postrzeganym jako ktoś, kto się ustawicznie powtarza, pozwólcie że zacznę wskazując na to, że po raz kolejny jesteście zalewani o wiele większymi ilościami światła o wyższych wibracjach niż kiedykolwiek przedtem. Zauważycie jednak, że mimo że tak się dzieje, jesteście zdolni dostosować się do tego również o wiele lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. To dokładnie tak, jak zostało zamierzone i jak powinno być.

Wasze postępy w stawaniu się nowymi ludźmi, którymi zdecydowaliście się stać, są nadzwyczajne, kiedy weźmiecie pod uwagę względnie krótki czas, w jakim to osiągnęliście. Tak, wciąż pozostał jeszcze kawałek drogi, ale wasza ewolucja jest po prostu zdumiewająca.

Najprawdopodobniej zauważyliście zatem, że wydarzenia na waszym świecie zaczynają odzwierciedlać nowe energetyczne środowisko, w którym mają miejsce. Być może nie wygląda to jeszcze całkowicie po waszej myśli, mamy przynajmniej nadzieję że nie, jednak trudno byłoby zaprzeczyć, że  odbywa się postęp we właściwym kierunku. Jak już wam wielokrotnie mówiliśmy, to wy jesteście tymi, którzy dokonują zmian. Być może nie dostrzegacie, że stoicie na pierwszej linii, że się tak wyrazimy, ale zapewniamy was, że tak właśnie jest.

Aktywną częścią tego wydarzenia - gdyż jest to pokojowa przemiana, którą my i wy stwarzamy - jest praca z energią i intencją. Nie, prawdopodobnie nie będą o was pisać w przyszłych książkach o historii, z wyjątkiem tego, co określa się teraz jako kroniki akaszy. Ale w tych ostatnich, zapewniamy was, nigdy nie zostaniecie pominięci. O waszych pokoleniach - o tych, które żyją właśnie w obecnych czasach - będzie się mówić po wieki. I chcielibyśmy też dodać, że jesteście szanowani i podziwiani nawet teraz.

A zatem, kochani, już więcej siebie nie lekceważcie ani nie miejcie o sobie niskiego mniemania. Macie do tego zamiłowanie, wiecie o tym. Łatwo wam czytać, a nawet mówić, że jesteście najsilniejszymi i najlepszymi. Ale w swych sercach zbyt wielu z was czuje, że musimy mówić wtedy o kimś innym. Nie, moja rodzino ziemskich aniołów, mówimy wtedy o was, o tej osobie, która teraz to czyta czy słucha tego. Kiedy więc zagłębiacie się w swe modlitwy czy medytacje, dążcie do tego, aby odnaleźć i odczuć prawdę o tej istocie - o tobie - o której mówimy w tej chwili.

Obiecujemy wam, że ta istota, ta boska istota istnieje w was i jako wy sami. Odnajdźcie ją, zaakceptujcie i przyjmijcie te uniwersalne energie z wdzięcznością, i przyglądajcie się, jak wzrastacie z wdziękiem i swobodą.

Cieszymy się na kolejną rozmowę z wami, już wkrótce. Dobrego dnia.

Przekazał Ron Head, 11 lipca 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/07/11/please-do-not-disrespect-yourselves-nor-sell-yourselves-short-any-more-channeled-by-ron-head/




środa, 10 lipca 2013

Michał: To wy decydujecie, co się tu dzieje


Jak cudownie złożonymi istotami jesteście! umiecie stwierdzić, że sprawy nie posuwają się naprzód tak szybko, jak chcielibyście, a jednak myślicie, że nie macie dość czasu na dokończenie wszystkiego. Nic dziwnego, że czasami zdumiewacie nawet sami siebie. Spójrzmy na to z innej perspektywy, dobrze?

W tym czasie zmiany wydarzają się w każdej cząstce wszechświata. Nie istnieje istota - mikro, makro czy kosmiczna, z waszego punktu widzenia, na którą by one nie wpływały. Każdy atom, jaki możecie postrzec, każda forma życia na waszej Ziemi, i każda planeta w waszym układzie, przechodzi wielką przemianę. Wasi naukowcy są tego całkiem świadomi, nawet jeśli wam o tym nie mówią. Niektórzy się obawiają, niektórzy są zdezorientowani. Nigdy nie widzieli, i nie rozumieją, tego, co obecnie widzą. Niektórzy myślą, że wiedzą o co chodzi, ale spieszymy im donieść, że tak nie jest.

Zachodzi teraz względnie natychmiastowa zmiana, ewolucja, wzniesienie. Ale wy, drodzy przyjaciele, będąc tymi złożonymi istotami, i zdolnymi do wynalezienia rzeczy w stylu przyrostów czasu, umiecie patrzyć na to w takich szczegółach, że stać was na potępianie braku jakiejkolwiek zmiany. No cóż, moi przyjaciele, powiem wam, że jeśli w waszym wszechświecie istnieje coś stałego, tym czymś jest zmiana. Po prostu nie możecie istnieć w żadnej pojedynczej chwili, która jest taka sama jak inna chwila, która kiedykolwiek była czy będzie. Więc z grubsza to co mówicie, brzmi tak: "Nie zadowala mnie taki stan rzeczy, jaki postrzegam. Chcę więcej dla siebie. Czy już tam dotarliśmy?" A nasza odpowiedź mogłaby brzmieć tak: "Jak długo trzymacie się swoich drogocennych poglądów, nie ujrzycie zmian, których pragniecie". Ale nie mówimy tego.

Nie mówimy tego, ponieważ każdy atom, cząsteczka i komórka w waszych ciałach przechodzą te same zmiany jak i wszyscy inni, o których mówiliśmy. Będziecie mieć świat, o którym marzycie, nawet jeśli wydaje się wam, że droga do niego tak się wlecze.

Wielu z tych, którzy śledzą te i inne przekazy, są świadomi wielu osobistych zmian, czują je i cieszą się nimi. Jak już powiedzieliśmy, to właśnie napędza bieg spraw na waszej planecie. Czemu? Ponieważ na waszej planecie ludzkość jest siłą napędową. Tak na marginesie, zmierzaliście w niewłaściwym kierunku. A ludzkość jest czymś, co istnieje jedynie jako zbiór jednostek. Innymi słowy, to wy decydujecie, co się tu dzieje. Zatem narzekanie na taki stan rzeczy nie doprowadzi was tam, gdzie chcecie się znaleźć. A jednak, jak widzicie, wydaje się, że my świętujemy wasze postępy.

Rozejrzyjcie się wokół siebie, kochani. Wyjrzyjcie poza swe z góry przyjęte założenia. Jesteście w ruchu. Rzeczy się zmieniają. A wasze wewnętrzne, jak i zewnętrzne światy stają się coraz doskonalsze. Miłość i błogosławieństwa dla tych, którzy już tego doświadczają. A jeszcze więcej miłości i błogosławieństw dla tych, którzy jeszcze nie zaczęli tego doznawać. Naprawdę czas, abyście zaczęli przyglądać się samym sobie.

Obiecujemy wam, że jeśli zaczniecie zaglądać w swe serca, jeśli zaczniecie codziennie pytać o zmiany w sobie, o których tu mówimy, odnajdziecie je. Nie jest tak, że na to nie zasługujecie. Nie jesteście tego niegodni. Nie zostaniecie pozostawieni za wszystkimi. Po prostu wyjmijcie swój bilet p.t. "Jestem dzieckiem Stwórcy" i wsiadajcie na pokład. Zostaniecie przyjęci z otwartymi ramionami. W tej chwili odpowiedź na wasze pytanie "Czy już tam jesteśmy?" zmieni się z "nie" na "tak". A do tych, którzy już w tej przejażdżce uczestniczą, chcemy powiedzieć: będziecie zdumieni, jak wielu innych odnajduje to światło każdego dnia.

Bądźcie w pokoju i spotkajcie nas w waszych sercach. Dobrego dnia.

Przekazał Ron Head, 7 lipca 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/07/07/just-present-your-i-am-a-child-of-creator-ticket-and-climb-on-board-channeled-by-ron-head/

czwartek, 4 lipca 2013

Michał: Wasz świat jest teraz placem budowy


Czas abyśmy omówili poruszenia, jakie mają miejsce w waszych społeczeństwach. Inni już to uczynili. Ale my tutaj tylko dotknęliśmy tego tematu. To może być krótka wiadomość, ale ufamy, że zastanowicie się nad nią.

Wokół was pojawiają się teraz doniesienia o wielu wstrząsach. Słyszycie o strajkach, wielkich protestach, o upadkach rządów. Prawie codziennie jesteście powiadamiani o planach i technologiach, których celem jest kontrolowanie was na jeszcze większą skalę niż obecnie. Nieustannie jesteście bombardowani opowieściami o wszelkiego rodzaju zamęcie, z czego większość, jak chcielibyśmy podkreślić, dzieje się tysiące kilometrów od was. Jeśli zwracacie uwagę na te rzeczy, bardzo łatwo możecie zatracić się w poczuciu wątpliwości, lęku i depresji.

Większość ludzi, którzy śledzą te wiadomości - nie wszyscy, ale większość - nauczyła się równoważyć to, co przyjmują do swej świadomości i pozostawać pełni nadziei i ześrodkowani w sobie. Nawet w takim przypadku chcielibyśmy dodać pewną uwagę na ten temat.

Obecnie zaczynacie przebudowywać wasz świat, zmieniając go w takiego rodzaju miejsce, za jakim znakomita większość z was tęskniła i o jakie się modliła przez ostatnich kilka tysięcy lat. Prosiliście o to, i teraz nadszedł czas, aby to się wydarzyło. Wasz świat jest teraz placem budowy, moi przyjaciele. Ale my nie możemy zbudować wokół niego ogrodzenia, aby uchronić was przed doświadczaniem tego zamieszania. Nie możemy wam wydać kasków. Żyjecie pośrodku miejsca, w którym odbywa się praca. Możemy wam natomiast pomagać w przypominaniu sobie o prawdzie tego, co się tu dzieje, o ile tylko macie choć trochę zaufania do tego, co mówimy.

Wszystko, co teraz widzicie, niezależnie od tego, jak wygląda na powierzchni, jest wykorzystywane do tego, aby wywołać zmiany jakich pragniecie - i które w istocie dla siebie stwarzacie. Jeśli więc musicie przyglądać się tym bardziej niepokojącym rzeczom - a my z całą pewnością nie uważamy, że powinniście chować głowę w piasek, jak powiadacie - prosimy was, abyście szukali możliwości, dzięki którym te rzeczy mogą przyczynić się do rezultatów, jakich sobie życzycie. Przede wszystkim starajcie się pozostać w tych czasach świadomi przemian w świadomości świata, które te zdarzenia wywołują. Wywarły one z pewnością wielki wpływ również i na waszą świadomość, nieprawdaż? 



W międzyczasie nadal pracujcie nad swym rozwojem i ofiarowujcie innym tyle miłości i pociechy ile możecie. Taka miłość JEST nowym światem, za jakim tęsknicie.

Bądźcie w pokoju waszych serc, drodzy przyjaciele, droga rodzino. Odezwiemy się znowu. Dobrego dnia.

Przekazał Ron Head, 30 czerwca 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/06/30/we-cannot-issue-hardhats-channeled-by-ron-head/